Po godzinach z MANDRAS odcinek 26 - "Czy można przeżyć jeden dzień bez sprawdzania godziny?”

Po godzinach z MANDRAS #26
Czy można przeżyć jeden dzień bez sprawdzania godziny?
Przez cały dzień pilnujemy godzin. Kurierów. Dostaw. Odbiorów. Wysyłek. Więc po pracy postanowiliśmy zrobić coś kompletnie odwrotnego: przestać sprawdzać, która jest godzina.
Pomysł pojawił się gdzieś pod koniec dnia.
W MANDRAS wszystko ma swój czas. Kurier ma przyjechać o określonej godzinie. Klient zapowiada odbiór. Paczki powinny wyjechać. Dostawa ma się pojawić. Ktoś pyta:
– Która godzina?
I zanim człowiek zdąży odpowiedzieć, już kolejna osoba zerka na telefon.
To właściwie odruch. Nie potrzeba nawet konkretnego powodu. Telefon leży obok, więc patrzymy. Na ekranie jest godzina, więc ją sprawdzamy. Minęło siedem minut od poprzedniego sprawdzenia? Nie szkodzi. Może przez te siedem minut wydarzyło się coś ważnego.
Na przykład… zrobiło się siedem minut później.
Plan był prosty:
po wyjściu z pracy nie sprawdzamy godziny.
Ani na telefonie. Ani na zegarku. Ani „przypadkiem”.
17:00. Ostatnia godzina, którą znaliśmy
Około siedemnastej kończymy dzień na Szczecińskiej 57.
I od tego momentu zegar przestaje dla nas istnieć.
Telefon trafia do kieszeni. Zegarek przestaje być źródłem informacji. Nie pytamy nikogo o godzinę. Nie zaglądamy na ekran samochodu.
Brzmi banalnie.
Po mniej więcej dziesięciu minutach pojawia się pierwszy problem.
– Ciekawe, która jest.
Nie dlatego, że gdzieś się spieszymy. Nie dlatego, że mamy spotkanie. Nie dlatego, że musimy zdążyć.
Po prostu chcemy wiedzieć.
I właśnie wtedy zaczynamy podejrzewać, że eksperyment może być trudniejszy, niż zakładaliśmy.
Człowiek bez zegarka nagle zostaje meteorologiem
Po jakimś czasie zaczynamy szacować godzinę na podstawie rzeczy, na które normalnie zupełnie nie zwracamy uwagi.
Jak wysoko jest jeszcze słońce?
Czy ludzie wracają z pracy, czy już wychodzą gdzieś wieczorem?
Dlaczego na ulicach jest taki ruch?
Czy to godzina szczytu?
A może już po szczycie?
Czy dzieci na placu zabaw są tam dlatego, że jest jeszcze wcześnie, czy dlatego, że rodzice uznali, że „jeszcze pięć minut” potrwa kolejne czterdzieści?
Nagle człowiek zaczyna czytać miasto jak wielki zegar.
Samochody. Światła w oknach. Ludzi na przystankach. Zamykające się sklepy. Temperaturę. Kolor nieba.
I szybko okazuje się, że jesteśmy w tym naprawdę kiepscy.
„Jestem głodny” okazuje się całkiem dobrym zegarkiem
Kolejny etap eksperymentu zaczyna się wtedy, gdy organizm zaczyna zgłaszać własne uwagi.
– Chyba pora coś zjeść.
Normalnie w tym momencie odruchowo sprawdzilibyśmy godzinę.
Bo przecież trzeba wiedzieć, czy to jeszcze późny obiad, czy już kolacja.
Tym razem nie wiemy.
Wiemy tylko, że jesteśmy głodni.
I nagle okazuje się, że to właściwie wystarczająca informacja.
Nie trzeba wiedzieć, czy jest 18:14, 19:07 czy 20:02. Jeżeli człowiek jest głodny, to może po prostu coś zjeść.
Odkrycie nie jest może przełomem cywilizacyjnym, ale przez chwilę daje poczucie, jakbyśmy właśnie rozszyfrowali jedną z największych tajemnic współczesnego życia.
Najtrudniejsze nie było niewiedzenie. Najtrudniejsze było niesprawdzanie
To chyba najciekawsza część całego eksperymentu.
Sama informacja o godzinie nie była nam właściwie do niczego potrzebna.
Nie mieliśmy rezerwacji. Nie czekaliśmy na autobus. Nie mieliśmy spotkania. Nikt nie stał z minutnikiem.
A jednak ręka co jakiś czas sama wędrowała w stronę telefonu.
I wtedy dociera do człowieka, jak często sprawdzamy godzinę nie dlatego, że musimy, tylko dlatego, że możemy.
Telefon przestał już dawno być tylko telefonem. Jest zegarkiem, kalendarzem, mapą, aparatem, gazetą, telewizorem i miejscem, w którym można sprawdzić wszystko.
Łącznie z tym, że pięć minut temu też była sprawdzana godzina.
Najdziwniejsze było to, że bez patrzenia na zegarek czas wcale nie płynął wolniej. Po prostu przestaliśmy go co chwilę mierzyć.
Ile czasu właściwie minęło?
W pewnym momencie robi się ciemniej.
To już jest poważny argument.
Ktoś stwierdza:
– Jest pewnie koło dziewiątej.
Druga osoba:
– Bez przesady. Maksymalnie wpół do ósmej.
Po chwili zaczyna się dyskusja, która przypomina próbę ustalenia godziny przez ludzi uwięzionych na bezludnej wyspie.
Analizujemy ruch samochodów. Jasność nieba. Liczbę spacerujących osób. Temperaturę.
Brakuje tylko patyka wbitego w ziemię i pomiaru długości cienia.
W końcu ktoś nie wytrzymuje.
Telefon wychodzi z kieszeni.
Patrzymy.
I oczywiście…
żadne z nas nie było nawet blisko.
Czy da się żyć bez sprawdzania godziny?
Na dłuższą metę?
Raczej byłoby trudno.
Świat jest zbudowany z godzin. Praca zaczyna się o konkretnej porze. Pociągi odjeżdżają według rozkładu. Lekarz nie przyjmuje „mniej więcej po południu”. Kurier też raczej nie napisze:
„Będę wtedy, kiedy słońce będzie już trochę niżej”.
Ale kilka godzin bez kontrolowania czasu zrobiło coś ciekawego.
Zamiast myśleć:
„jest 18:40, więc powinniśmy już…”
zaczęliśmy częściej myśleć:
„mamy ochotę jeszcze chwilę zostać”.
Niby drobiazg.
A jednak zupełnie zmienia sposób, w jaki człowiek przeżywa kilka godzin.
Po godzinach naprawdę znaczy po godzinach
W pracy wszystko ma swój rytm.
Godzina dostawy. Godzina odbioru. Godzina przyjazdu kuriera. Godzina zamknięcia.
I dobrze. Bez tego trudno byłoby prowadzić magazyn, sklep czy właściwie jakąkolwiek firmę.
Ale może właśnie dlatego po pracy czasem dobrze jest przez chwilę nie wiedzieć, która jest godzina.
Nie sprawdzać. Nie odliczać. Nie zastanawiać się, czy „już wypada wracać”.
Po prostu zobaczyć, co się stanie.
My wytrzymaliśmy krócej, niż zakładaliśmy.
Ale odkryliśmy przy okazji coś jeszcze:
Czas płynie dokładnie tak samo, nawet kiedy co pięć minut tego nie sprawdzamy.
A Wy?
Ile godzin wytrzymalibyście bez sprawdzania godziny?
PO GODZINACH Z MANDRAS
Przejdź do strony głównejWróć do kategorii PORADY i BLOG

![Torebki z paskiem klejącym p13 40x50cm [100szt.] Torebki z paskiem klejącym p13 40x50cm [100szt.]](images/FOTO/produkty/woreczki/z paskiem/mini/100px_p0013.jpg)
![Baterie CR 2032 Duracell [2szt.] Baterie CR 2032 Duracell [2szt.]](images/FOTO/produkty/baterie/mini/100px_39.jpg)
![Papier ksero POLSPEED [500ark.] Papier ksero POLSPEED [500ark.]](images/FOTO/produkty/papier/mini/100px_pap1.jpg)
![Koperty kartonowe BIAŁE 450g 229x324mm C4 [10szt.] Koperty kartonowe BIAŁE 450g 229x324mm C4 [10szt.]](images/FOTO/produkty/koperty/kartonowe/mini/100px_5.jpg)
![Etykiety samoprzylepne DOKUMENTY W ŚRODKU [100szt.] Etykiety samoprzylepne DOKUMENTY W ŚRODKU [100szt.]](images/mini/100px_e1.jpg)
